10 października 2015

Remember Travel

Zespół: Bangtan Boys (BTS)
Paring: VKook
Rodzaj: Smut
Długość: One Shot



 
To mój pierwszy post i za bardzo nie wiem co napisać :D
Po prostu życzę miłego czytania i proszę o komentowanie jeżeli się spodobało lub nie spodobało (chętnie przyjmę krytykę) :)

Razem z Tae lubiliśmy zwiedzać świat. Odwiedziliśmy już Stany Zjednoczone, Francję, Włochy i wiele innych państw. W każdym państwie przeżywaliśmy jakąś "przygodę". W USA kochaliśmy się na stacji metra i cudem udało nam się uniknąć kary (ledwo uciekliśmy policjantowi). We Francji zaliczyliśmy bardzo romantyczną przygodę na tarasie widokowym wieży Eiffla. Mój chłopak był tak kochany że wynajął go tylko dla nas i sam przygotował kolację (a ja zająłem się deserem ^^ ). Jenak najśmieszniej było we Włoszech. Weszliśmy do krzywej wieży w Pizie i znaleźliśmy tam taki kącik - idealny do kochania się. Zabraliśmy się za robienie swojego i w pewnym momencie ktoś zszedł po schodach i nas nie zauważył. Później przeszła następna osoba i następna. Myśleliśmy że zejdziemy tam ze śmiechu. To były jedne z takich najbardziej zapamiętanych przeze mnie historii. Już byłem przygotowany że w nowym miejscu też zaliczymy jakiś przypał ale to co wydarzyło się w samolocie było bardzo zaskakujące i trochę hmm... dziwne.
    Lecieliśmy z Niemiec do Polski i jak zwykle rozmawialiśmy o tym co zwiedzimy w następnym państwie.
- Okey to najpierw zobaczymy Kraków, później Wrocław i na końcu Warszawę. - zaproponowałem.
- Nie Kook najpierw zwiedzimy Warszawę bo to stolica, później pojedziemy do Wrocławia a Kraków zostanie na koniec bo to tam będziemy się kochać. Już mam wszystko zaplanowane. - odpowiedział. Zrobiłem wielkie oczy zdziwiony tym że Tae jest już przygotowany zwykle wszystko wychodziło nam spontanicznie. Przytaknąłem, a on mówił dalej:
- Stolicę obejdziemy szybko bo obejrzymy tylko najistotniejsze miejsca. Natomiast w Krakowie spędzimy więcej czasu. Szczególnie w Wieliczce.
Opowiadał mi co szykuje, a ja z jego oczu wyczytałem że ma ochotę zrobić to tu i teraz. Gdy Tae zrozumiał że wiem o czym on myśli zaczął patrzeć na mnie błagalnym wzrokiem ale nie dałem mu się podpuścić i skarciłem go mówiąc:
- Kochanie ja wiem że lubisz ryzykować ale to już lekka przesada nie sądzisz? Nawet nie ma mowy że dam ci się namówić na to - po moich słowach zrobił minę zbitego pieska, a później "fochnął się" na mnie i oznajmił że idzie do toalety. Gdy wstał ciut zdenerwowany (chyba na mnie)zobaczyłem jego sylwetkę i przypomniało mi się ile razem przeszliśmy. Nagle nabrałem ochoty na to samo co on. Przez chwilę biłem się z myślami, ale w końcu wygrała moja zboczona i szalona część. Podniosłem się z siedzenia i udając że nic się za moment nie wydarzy poszedłem w stronę WC.
    Zapukałem 3 razy i usłyszałem głos mojego chłopaka:
- Zajęte - krzyknął. Podszedłem bardzo blisko drzwi i półszeptem powiedziałem:
- To ja Jungkook. Wpuść mnie. Mam niespodziankę - czekałem minutę i usłyszałem przekręcanie zamka do drzwi. Po chwili byłem już w środku. Zauważyłem że kabina nie jest zbyt duża ale na pewno większa niż kąt w wieży. Nagle z zamyślenia wyrwał mnie Taehyung:
- Czego chcesz?-spytał trochę chamsko. Nic nie odpowiedziałem tylko rzuciłem się na niego przgniatając chłopaka do ściany. Zacząłem go całować. Delikatnie rozsunąłem jego wargi i wsunąłem swój język. Dzisiaj to ja chciałem dominować. Niestety gdy Tae zrozumiał co się właśnie dzieje przejął kontrolę nad pocałunkiem i nad całym mną. Momentalnie zrobiło się gorąco. Taehyung odsunął mnie od siebie i ustawił pod ścianą przez co usłyszał mój jęk niezadowolenia. Powoli zaczął dobierać się do mich spodni. Chwilę siłował się z paskiem. Odpiął go i zajął się guzikami. Jednym zwinnym ruchem ściągnął mi spodnie wraz z bokserkami i uwolnił moja męskość.Gdy poczułem jego dłoń na swojej erekcji zacząłem szybciej oddychać. Spojrzał się na mnie pytającym wzrokiem. Przełknąłem ślinę zalegającą mi w buzi i powiedziałem:
- Skoro już zacząłeś to nie przerywaj. - Hyung uśmiechnął się pod nosem i klęknął przede mną. Delikatnie zaczął ssać czubek mojego penisa. Później wsadził go głębiej i nim się spostrzegłem mój członek był cały w jego buzi. Odruchowo zacząłem poruszać biodrami w przód i w tył. Po chwili poczułem miłe ciepło w podbrzuszu. Przyspieszyłem ruch bioder niemal dusząc ukochanego. Minutę później doszedłem z cichym jękiem w ustach hyunga. Myślałem że Tae wypluje spermę jednak on wszystko ładnie połknął. Nie tracąc zbyt wiele czasu wstał i wpił się w moje wargi. Zaczął mnie całować bardzo intensywnie przez co cały się mu oddałem. W międzyczasie moje ręce zajęły się spodniami chłopaka. Gdy w końcu uwolniłem jego męskość zacząłem ją delikatnie masować na co otrzymałem kilka jęków stłumionych pocałunkiem. Nagle Kim przerwał całowanie. Przycisnął moje ciało mocniej do ściany i w miarę delikatnie podrzucił do góry tak żebym mógł go przepasać nogami w tali. Mocno złapał mnie za pośladki i zaczął powoli opuszczać na swojego członka. Nie potrzebowałem przygotowania, ponieważ uprawialiśmy seks już tyle raz że i ja i Tae jesteśmy wystarczająco rozciągnięci. Gdy poczułem jądra hyunga na pośladkach wiedziałem że cały wszedł we mnie. Poruszyłem biodrami dając mu znak że może kontynuować. Niby czułem lekki ból ale podniecenie i radość były silniejsze. Zaczęliśmy powoli. Jenak za każdym pchnięciem tempo przyspieszało. Nie mogłem się powstrzymać od jęków. Ale Taehyung nie był gorszy tylko on starał się tłumić swoje stęki a ja nie. Nagle ktoś zapukał do drzwi. Wystraszyliśmy się ale na szczęście wejście do kabiny było dobrze zamknięte. Mój chłopak krzyknął "zajęte" starając się uspokoić oddech i powiedzieć to jak najnormalniejszym głosem. W tym momencie przypomniały mi się Włochy i zacząłem głupio chichotać. Hyung zauważył to. Odsunął się lekko i z całej siły wepchnął we mnie swojego penisa. Trafił idealnie w prostatę czym doprowadził mnie do wytrysku. Ostre pchnięcia powtórzył jeszcze kilka razy i sam doszedł ze stłumionym jękiem na ustach. Oboje upajaliśmy się tą chwilą, ale przerwał nam niecierpliwy głos z korytarza:
- Ileż można siedzieć w kiblu !!! - ciut się zdenerwowaliśmy. Hyung wyszedł ze mnie i powiedział cicho żebyśmy się ubrali. Posłusznie to zrobiłem. W międzyczasie Tae krzyknął " już kończę bardzo mi przykro że miałem zatwardzenie". Ostatecznie się ogarnęliśmy i otworzyłem drzwi. Mina gościa gdy nas zobaczył była bezcenna. Niestety nawet w lekkim szoku skomentował całe zdarzenie.
- A co kolega pomagał ci dupe wytrzeć? -od razu po tonie głosu jakim mówił wyczułem że jest ze wsi i nie lubi innych ludzi. Widać było że jest człowiekiem który widzi tylko czubek swojego nosa. Taehyng nic nie odpowiedział tylko patrzył na niego wzrokiem mówiącym "Najchętniej wziąłbym butelkę i wyciągnął ci nią wątrobę". Mierzył go oczami przez chwilę. Pociągnąłem go za rękę i powiedziałem:
- Choć już. Ten wieśniak nie jest wart twoich nerwów. - Kiwnął głową przytakując mi i poszliśmy usiąść na nasze miejsca. 


Przepraszam za jakiekolwiek błędy i mam nadzieje że opowiadanie się spodobało. W planach mam napisać jeszcze kilka smutów i fluffów.
Proszę o komentarz ;)

4 komentarze:

  1. Woah... nie czytam zazwyczaj one shotów, ale dzisiaj miałam ochotę na smuta! I nie zawiodłam się... uwielbiam takie akcje w samolocie i innych ciekawych miejscach! ^^ zdecydowanie czekam na więcej smutów! xD Nie pogardziłabym Ciasteczkowym Potworem! (Kookie i RapMon) xD Ale i innymi zespołami też nie pogardzę!
    Życzę Ci dużo, dużo weny kochana <3
    BuŹka! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa <3
      Za niedługo zapraszam po więcej smutów bo mam pomysły na zwariowane miejsca więc będzie się działo ;)

      Usuń
  2. Świetne opowiadanko ♥ Idealne na dobranoc 8) Według mnie mogłoby być odrobinkę dłuższe, ale nie narzekam. ^-^ Ogólnie jestem zachwycona i na pewno będę śledzić Twojego bloga ^-^
    Życzę duuużo weny c:

    OdpowiedzUsuń