Zespół: Bangtan Boys (BTS)
Paring: VKook
Rodzaj: Smut
Długość: One Shot
To mój pierwszy post i za bardzo nie wiem co napisać :D
Po prostu życzę miłego czytania i proszę o komentowanie jeżeli się spodobało lub nie spodobało (chętnie przyjmę krytykę) :)
Lecieliśmy z Niemiec do Polski i jak zwykle rozmawialiśmy o tym co zwiedzimy w następnym państwie.
- Okey to najpierw zobaczymy Kraków, później Wrocław i na końcu Warszawę. - zaproponowałem.
- Nie Kook najpierw zwiedzimy Warszawę bo to stolica, później pojedziemy do Wrocławia a Kraków zostanie na koniec bo to tam będziemy się kochać. Już mam wszystko zaplanowane. - odpowiedział. Zrobiłem wielkie oczy zdziwiony tym że Tae jest już przygotowany zwykle wszystko wychodziło nam spontanicznie. Przytaknąłem, a on mówił dalej:
- Stolicę obejdziemy szybko bo obejrzymy tylko najistotniejsze miejsca. Natomiast w Krakowie spędzimy więcej czasu. Szczególnie w Wieliczce.
Opowiadał mi co szykuje, a ja z jego oczu wyczytałem że ma ochotę zrobić to tu i teraz. Gdy Tae zrozumiał że wiem o czym on myśli zaczął patrzeć na mnie błagalnym wzrokiem ale nie dałem mu się podpuścić i skarciłem go mówiąc:
- Kochanie ja wiem że lubisz ryzykować ale to już lekka przesada nie sądzisz? Nawet nie ma mowy że dam ci się namówić na to - po moich słowach zrobił minę zbitego pieska, a później "fochnął się" na mnie i oznajmił że idzie do toalety. Gdy wstał ciut zdenerwowany (chyba na mnie)zobaczyłem jego sylwetkę i przypomniało mi się ile razem przeszliśmy. Nagle nabrałem ochoty na to samo co on. Przez chwilę biłem się z myślami, ale w końcu wygrała moja zboczona i szalona część. Podniosłem się z siedzenia i udając że nic się za moment nie wydarzy poszedłem w stronę WC.
Zapukałem 3 razy i usłyszałem głos mojego chłopaka:
- Zajęte - krzyknął. Podszedłem bardzo blisko drzwi i półszeptem powiedziałem:
- To ja Jungkook. Wpuść mnie. Mam niespodziankę - czekałem minutę i usłyszałem przekręcanie zamka do drzwi. Po chwili byłem już w środku. Zauważyłem że kabina nie jest zbyt duża ale na pewno większa niż kąt w wieży. Nagle z zamyślenia wyrwał mnie Taehyung:
- Czego chcesz?-spytał trochę chamsko. Nic nie odpowiedziałem tylko rzuciłem się na niego przgniatając chłopaka do ściany. Zacząłem go całować. Delikatnie rozsunąłem jego wargi i wsunąłem swój język. Dzisiaj to ja chciałem dominować. Niestety gdy Tae zrozumiał co się właśnie dzieje przejął kontrolę nad pocałunkiem i nad całym mną. Momentalnie zrobiło się gorąco. Taehyung odsunął mnie od siebie i ustawił pod ścianą przez co usłyszał mój jęk niezadowolenia. Powoli zaczął dobierać się do mich spodni. Chwilę siłował się z paskiem. Odpiął go i zajął się guzikami. Jednym zwinnym ruchem ściągnął mi spodnie wraz z bokserkami i uwolnił moja męskość.Gdy poczułem jego dłoń na swojej erekcji zacząłem szybciej oddychać. Spojrzał się na mnie pytającym wzrokiem. Przełknąłem ślinę zalegającą mi w buzi i powiedziałem:
- Skoro już zacząłeś to nie przerywaj. - Hyung uśmiechnął się pod nosem i klęknął przede mną. Delikatnie zaczął ssać czubek mojego penisa. Później wsadził go głębiej i nim się spostrzegłem mój członek był cały w jego buzi. Odruchowo zacząłem poruszać biodrami w przód i w tył. Po chwili poczułem miłe ciepło w podbrzuszu. Przyspieszyłem ruch bioder niemal dusząc ukochanego. Minutę później doszedłem z cichym jękiem w ustach hyunga. Myślałem że Tae wypluje spermę jednak on wszystko ładnie połknął. Nie tracąc zbyt wiele czasu wstał i wpił się w moje wargi. Zaczął mnie całować bardzo intensywnie przez co cały się mu oddałem. W międzyczasie moje ręce zajęły się spodniami chłopaka. Gdy w końcu uwolniłem jego męskość zacząłem ją delikatnie masować na co otrzymałem kilka jęków stłumionych pocałunkiem. Nagle Kim przerwał całowanie. Przycisnął moje ciało mocniej do ściany i w miarę delikatnie podrzucił do góry tak żebym mógł go przepasać nogami w tali. Mocno złapał mnie za pośladki i zaczął powoli opuszczać na swojego członka. Nie potrzebowałem przygotowania, ponieważ uprawialiśmy seks już tyle raz że i ja i Tae jesteśmy wystarczająco rozciągnięci. Gdy poczułem jądra hyunga na pośladkach wiedziałem że cały wszedł we mnie. Poruszyłem biodrami dając mu znak że może kontynuować. Niby czułem lekki ból ale podniecenie i radość były silniejsze. Zaczęliśmy powoli. Jenak za każdym pchnięciem tempo przyspieszało. Nie mogłem się powstrzymać od jęków. Ale Taehyung nie był gorszy tylko on starał się tłumić swoje stęki a ja nie. Nagle ktoś zapukał do drzwi. Wystraszyliśmy się ale na szczęście wejście do kabiny było dobrze zamknięte. Mój chłopak krzyknął "zajęte" starając się uspokoić oddech i powiedzieć to jak najnormalniejszym głosem. W tym momencie przypomniały mi się Włochy i zacząłem głupio chichotać. Hyung zauważył to. Odsunął się lekko i z całej siły wepchnął we mnie swojego penisa. Trafił idealnie w prostatę czym doprowadził mnie do wytrysku. Ostre pchnięcia powtórzył jeszcze kilka razy i sam doszedł ze stłumionym jękiem na ustach. Oboje upajaliśmy się tą chwilą, ale przerwał nam niecierpliwy głos z korytarza:
- Ileż można siedzieć w kiblu !!! - ciut się zdenerwowaliśmy. Hyung wyszedł ze mnie i powiedział cicho żebyśmy się ubrali. Posłusznie to zrobiłem. W międzyczasie Tae krzyknął " już kończę bardzo mi przykro że miałem zatwardzenie". Ostatecznie się ogarnęliśmy i otworzyłem drzwi. Mina gościa gdy nas zobaczył była bezcenna. Niestety nawet w lekkim szoku skomentował całe zdarzenie.
- A co kolega pomagał ci dupe wytrzeć? -od razu po tonie głosu jakim mówił wyczułem że jest ze wsi i nie lubi innych ludzi. Widać było że jest człowiekiem który widzi tylko czubek swojego nosa. Taehyng nic nie odpowiedział tylko patrzył na niego wzrokiem mówiącym "Najchętniej wziąłbym butelkę i wyciągnął ci nią wątrobę". Mierzył go oczami przez chwilę. Pociągnąłem go za rękę i powiedziałem:
- Choć już. Ten wieśniak nie jest wart twoich nerwów. - Kiwnął głową przytakując mi i poszliśmy usiąść na nasze miejsca.
Przepraszam za jakiekolwiek błędy i mam nadzieje że opowiadanie się spodobało. W planach mam napisać jeszcze kilka smutów i fluffów.
Proszę o komentarz ;)




Woah... nie czytam zazwyczaj one shotów, ale dzisiaj miałam ochotę na smuta! I nie zawiodłam się... uwielbiam takie akcje w samolocie i innych ciekawych miejscach! ^^ zdecydowanie czekam na więcej smutów! xD Nie pogardziłabym Ciasteczkowym Potworem! (Kookie i RapMon) xD Ale i innymi zespołami też nie pogardzę!
OdpowiedzUsuńŻyczę Ci dużo, dużo weny kochana <3
BuŹka! :*
Dziękuję za miłe słowa <3
UsuńZa niedługo zapraszam po więcej smutów bo mam pomysły na zwariowane miejsca więc będzie się działo ;)
Świetne opowiadanko ♥ Idealne na dobranoc 8) Według mnie mogłoby być odrobinkę dłuższe, ale nie narzekam. ^-^ Ogólnie jestem zachwycona i na pewno będę śledzić Twojego bloga ^-^
OdpowiedzUsuńŻyczę duuużo weny c:
Dziękuje <3
Usuń